13 kwietnia 2018

Antek pakuje się na działkę

Co drugi weekend Antek spędza na działce z tatą. Takie męskie wyjazdy są już pewnym rytuałem. Ostatnio kontuzja palucha uniemożliwiła wyjazdy, więc młody człowiek jak się dowiedział, że tym razem pojedzie skakał z radości. Od rana układał listę zakupów jakie mam zrobić w Biedronce. Miałam kupić i upiec kurczaka, koniecznie żebym nie zapomniała o Popcornie, drożdżowym rogalu i ryżowych ciasteczkach. Mogę kupić sałatę, ale nie koniecznie. Obowiązkowo muszą być bułki, keczup, parówki i kiełbaski… te ostatnie na grilla. Po powrocie ze szkoły Antek się pakował. Zwykle bierze małą torbę podróżną z ubraniem i swój plecak z zabawkami. Staram się coraz bardziej usamodzielniać Antka, więc tym razem zaproponowałam, żeby spakował się sam, a ja później sprawdzę. Wieczorem, kiedy przyszła pora na szykowanie się do spania, razem stanęliśmy przy torbie i plecaku…. no tak… Antek się uczy. czytaj dalej

9 kwietnia 2018

Pilot

Zaprawdę powiadam Wam, nikt nie lubi poniedziałku. Ludzie demonstrują to w różny sposób i w różnych miejscach. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że mój syn dołączył do grona tych co poniedziałku nie lubią i nawet potrafił to okazać, a było to tak: czytaj dalej

7 kwietnia 2018

Kalambury

Dogadać się z Antkiem jest … możliwe, ale zrozumieć co chce przekazać jest trudne, czasem graniczy z cudem. Trzeba wykazać się ponadprzeciętną inteligencją, żeby rozwiązywać zadane przez niego kalambury. No bo proszę państwa, co może oznaczać…?
– Mamo pchooo, goche, ciach-ciach, tsi.

Myślałam, myślałam… zadawałam niezbędne pytania.

– Czy chcesz oglądać Zorro?
– Nie!
– Czy chcesz obciąć paznokcie?
– Nie!
– Obetniemy włosy?
– Nie! czytaj dalej

6 kwietnia 2018

Empatia… cdn… kiedyś

Antek wie, że z moją ręką jest coraz gorzej. Często mi ją masuje, całuje i po prostu trzyma w swojej, mało jeszcze męskiej dłoni. Kompletnie samodzielnie się ubiera w domu i przebiera w szkolnej szatni, łącznie z zapinaniem guzików flanelowej koszuli i dżinsowych spodni.  Sam odkręca butelkę z wodą i przelewa do swojej szkolnej, sam pakuje śniadanie do szkoły i stara się wyręczać mnie w pracach domowych na ile potrafi, nawet rano kiedy sam pościeli swoje łóżko, chowa i moją pościel. Widać, że dba o mnie. Dzisiaj w tramwaju, jak jechaliśmy do szkoły było jedno wolne siedzące miejsce. Zwykle sam siadał i niewiele go interesowało. Dzisiaj grzecznie, acz zdecydowanie powiedział..
– Mama, Ty siajaj.
No odebrało mi mowę, usiadłam i z chęcią, i z wrażenia.

5 kwietnia 2018

Szczęście

Niedawno pisałam o integracji dzieci niepełnosprawnych ze zdrowymi rówieśnikami. Nawet nie sądziłam, że tak szybko wrócę do tego tematu.
Antek ostatnio miał kontuzjowany paluch u prawej nogi i siedział prawie trzy tygodnie ze mną w domu. We środę wrócił do szkoły, a dzisiaj byliśmy na treningu. Kiedy dzieci zobaczyły Antka, nie było wylewnego powitania, ale prawie wszystkie wchodząc na salę przywitały się z nim, jak z kumplem. czytaj dalej

27 marca 2018

Dojrzewanie

Antek zdecydowanie dorasta nie tylko biologicznie, ale i psychicznie. Coraz częściej można się z nim dogadać, porozmawiać i przedyskutować jakieś zjawisko, czy sytuację. Robi się z niego młody mężczyzna, który czuje się coraz pewniej w swojej skórze. Świadomie dokonuje wyborów i równie świadomie ponosi konsekwencje nieudanych decyzji. Ma niebywałe wyczucie  na niesprawiedliwość, ale potrafi być samokrytyczny i przyznać się do błędu czy porażki.

czytaj dalej

21 marca 2018

Dzień wszystkich z zespołem Downa

Dzisiejszy dzień, niby jak każdy inny, a jednak…. Światowy Dzień Osób z zespołem Downa. Zwykle wymyślam coś miłego, innego, żeby wyróżnić to święto inaczej, poza dwoma różnymi skarpetkami 😀 Ale… czytaj dalej

19 marca 2018

O integracji, a właściwie jej braku.

Czuję się niejako wezwana do odpowiedzi w sprawie integracji osób/dzieci upośledzonych intelektualnie, a to za sprawą tego wywiadu, który przeczytałam prawie przeddzień Ogólnoświatowego Dnia Osób z Zespołem Downa. Mogę się jedynie wypowiedzieć z pozycji matki prawie 15-to latka z zespołem Downa upośledzonego umysłowo w stopniu umiarkowanym na znaczny. Uważam, że NIE MA INTEGRACJI w świecie Antka. Starałam się to przerabiać na jego poziomie i na różnych etapach jego życia. Szczęście, że nie angażowałam go za bardzo, bo Antek jest szalenie emocjonalny i uczuciowy, a przy tym wrażliwy. Myślę, a chyba nawet mam pewność, że jest świadomy swojego upośledzenia i różnic jakie są między nim, a jego zdrowymi rówieśnikami. czytaj dalej

15 marca 2018

Szybki jak błyskawica

Kiedy zawodzą wszelkie metody nauki mówienia u logopedy, trzeba znaleźć Super Logopedę, który znajdzie drogę do dziecka i zainteresuje go takim sposobem, żeby jednak można było się skomunikować z nim w sposób zrozumiały dla ogółu. Spotkania z logopedami Antka kończyły się różnie. Aparat mowy jest nieposłuszny. Antek chce się dogadać, często widać ile wysiłku wkłada opowiadając coś, jak chce przekazać cenną informację, albo zwyczajnie pogadać. Problem w tym, że nie każdy go rozumie, a i mnie czasami trudno odgadnąć co autor ma na myśli. Frustrujące i dla Antka i dla mnie………….

czytaj dalej

14 marca 2018

Fryzura, czyli jak oboje dojrzewamy

Jak każdy facet, Antek też musi mieć porządek na głowie z włosami. Bywa to nieraz bardzo trudne, bo i gatunek włosów jest szczególny. Grube, sztywne, twarde, każdy włos jest indywidualistą – tak jak Antek – i jest kilka „wicherków” które z czasem tworzą niemal Tajfun. Antek w swoim życiu był tylko kilka razy u fryzjera, a to z wielkiego strachu przed samym salonem fryzjerskim. Owszem byliśmy we Fryzjerkowie, odwiedziliśmy raz…. czytaj dalej