27 marca 2018

Dojrzewanie

Antek zdecydowanie dorasta nie tylko biologicznie, ale i psychicznie. Coraz częściej można się z nim dogadać, porozmawiać i przedyskutować jakieś zjawisko, czy sytuację. Robi się z niego młody mężczyzna, który czuje się coraz pewniej w swojej skórze. Świadomie dokonuje wyborów i równie świadomie ponosi konsekwencje nieudanych decyzji. Ma niebywałe wyczucie  na niesprawiedliwość, ale potrafi być samokrytyczny i przyznać się do błędu czy porażki.

czytaj dalej

21 marca 2018

Dzień wszystkich z zespołem Downa

Dzisiejszy dzień, niby jak każdy inny, a jednak…. Światowy Dzień Osób z zespołem Downa. Zwykle wymyślam coś miłego, innego, żeby wyróżnić to święto inaczej, poza dwoma różnymi skarpetkami 😀 Ale… czytaj dalej

19 marca 2018

O integracji, a właściwie jej braku.

Czuję się niejako wezwana do odpowiedzi w sprawie integracji osób/dzieci upośledzonych intelektualnie, a to za sprawą tego wywiadu, który przeczytałam prawie przeddzień Ogólnoświatowego Dnia Osób z Zespołem Downa. Mogę się jedynie wypowiedzieć z pozycji matki prawie 15-to latka z zespołem Downa upośledzonego umysłowo w stopniu umiarkowanym na znaczny. Uważam, że NIE MA INTEGRACJI w świecie Antka. Starałam się to przerabiać na jego poziomie i na różnych etapach jego życia. Szczęście, że nie angażowałam go za bardzo, bo Antek jest szalenie emocjonalny i uczuciowy, a przy tym wrażliwy. Myślę, a chyba nawet mam pewność, że jest świadomy swojego upośledzenia i różnic jakie są między nim, a jego zdrowymi rówieśnikami. czytaj dalej

15 marca 2018

Szybki jak błyskawica

Kiedy zawodzą wszelkie metody nauki mówienia u logopedy, trzeba znaleźć Super Logopedę, który znajdzie drogę do dziecka i zainteresuje go takim sposobem, żeby jednak można było się skomunikować z nim w sposób zrozumiały dla ogółu. Spotkania z logopedami Antka kończyły się różnie. Aparat mowy jest nieposłuszny. Antek chce się dogadać, często widać ile wysiłku wkłada opowiadając coś, jak chce przekazać cenną informację, albo zwyczajnie pogadać. Problem w tym, że nie każdy go rozumie, a i mnie czasami trudno odgadnąć co autor ma na myśli. Frustrujące i dla Antka i dla mnie………….

czytaj dalej

14 marca 2018

Fryzura, czyli jak oboje dojrzewamy

Jak każdy facet, Antek też musi mieć porządek na głowie z włosami. Bywa to nieraz bardzo trudne, bo i gatunek włosów jest szczególny. Grube, sztywne, twarde, każdy włos jest indywidualistą – tak jak Antek – i jest kilka „wicherków” które z czasem tworzą niemal Tajfun. Antek w swoim życiu był tylko kilka razy u fryzjera, a to z wielkiego strachu przed samym salonem fryzjerskim. Owszem byliśmy we Fryzjerkowie, odwiedziliśmy raz…. czytaj dalej

8 marca 2018

Takie same łyżki i „Chocham”

serduszkoZastanawiałam się, jaki będzie pierwszy wpis na moim nowym blogu. Chciałam, żeby był to opisany jakiś znaczący krok w rozwoju Antka i jednocześnie coś uroczystego na okoliczność debiutu pod nowym adresem w necie. Dzisiejsze opowiadanie wydarzyło się około czterech lat temu, ale nadal wzrusza mnie i nadal robi mi się ciepło w okolicy serca. Ci którzy są moimi znajomymi wiedzą, że kiedyś już pisałam w „Podróże z Ciachem” na Interia, pod nickiem „Vagabunda”. Po kilku latach zrobiłam przerwę, a jak chciałam wrócić do pisania, to okazało się, że bloga już nie ma. Kilka tytułów mam zarchiwizowane i wrócę do tego co było. Może jednak uda się nakłonić adminów z Interii, może poszukają i coś uda się odzyskać…… zobaczymy, a tymczasem….. czytaj dalej