Antek pakuje się na działkę

Co drugi weekend Antek spędza na działce z tatą. Takie męskie wyjazdy są już pewnym rytuałem. Ostatnio kontuzja palucha uniemożliwiła wyjazdy, więc młody człowiek jak się dowiedział, że tym razem pojedzie skakał z radości. Od rana układał listę zakupów jakie mam zrobić w Biedronce. Miałam kupić i upiec kurczaka, koniecznie żebym nie zapomniała o Popcornie, drożdżowym rogalu i ryżowych ciasteczkach. Mogę kupić sałatę, ale nie koniecznie. Obowiązkowo muszą być bułki, keczup, parówki i kiełbaski… te ostatnie na grilla. Po powrocie ze szkoły Antek się pakował. Zwykle bierze małą torbę podróżną z ubraniem i swój plecak z zabawkami. Staram się coraz bardziej usamodzielniać Antka, więc tym razem zaproponowałam, żeby spakował się sam, a ja później sprawdzę. Wieczorem, kiedy przyszła pora na szykowanie się do spania, razem stanęliśmy przy torbie i plecaku…. no tak… Antek się uczy.
Z odzieży zostało zapakowane:
– jedna gruba bluza dresowa, trzy bluzki z długim rękawem, dwie pary spodni, jedne spodnie dresowe, pięć par bokserek, pięć podkoszulek sześć par grubych zimowych skarpet, kompletnie nie wiem jakim cudem wrzucił dwa mydła i ukochany polarowy kocyk. Uffff…. zrobiło mi się ciepło. Po analizie prognozy pogody i wskazaniu, że jedzie tylko na dwa dni, wynegocjowałam drobne poprawki w ilościach bokserek, podkoszulek i spodni, zamieniliśmy skarpety na cieńsze, zrobiliśmy drobne roszady w bluzkach. Polarowy kocyk pozostał, tu Antek był nieugięty.
Do torby z ubraniami zostały zapakowane trzy gazetki Lego City, dwie małe torebeczki z klockami Lego, nieodłączny notes do pisania i … mały album z płytami CD/DVD. Album może pomieścić 20 płyt, ale zostały dopchnięte jeszcze cztery. W sumie 24 płyty w tym dwie z piosenkami „Droga Na Ostrołękę” i dwie płyty DVD z koncertów tego zespołu. 20 płyt to same ulubione bajki i filmy, oczywiście w albumie musi być najulubieńszy film „Wakacje z duchami”.
Plecak z zabawkami zawierał ok 2 kg samochodzików i ok 1 kg ludzików z Play Mobil i Lego. Tu poległam na całej linii, nie dało się odjąć ani jednego samochodzika i ani jednego ludzika. Wszystkie są niezbędne i koniczne na dwa dni. Na samym wierzchu został zapakowany tablet.
Ogólnie pochwałom nie było końca, bo liczy się inwencja. Nie ważne że 70% zabawek nie zostanie nawet wyjęta. Ważne, że samodzielnie się pakował. Trening czyni Miszcza!

W maju Antek jedzie na „zieloną szkołę” aż strach pomyśleć co będzie chciał ze sobą zabrać.

2 komentarzy - do >>Antek pakuje się na działkę

  1. Agnieszka napisał(a):

    Co będzie chciał zabrać na „zieloną szkołę” ? Szafę zabawek i drugą na ubrania 😉 I lodówkę z wałówką 😀

    1. BaHa napisał(a):

      Aga nie zaskoczyłaś mnie 🙂 lodówki nie dam, bo mam jedną. Co do reszty… to Wszechu miej w opiece Antkową walizkę.:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.