8 marca 2018

Takie same łyżki i „Chocham”

serduszkoZastanawiałam się, jaki będzie pierwszy wpis na moim nowym blogu. Chciałam, żeby był to opisany jakiś znaczący krok w rozwoju Antka i jednocześnie coś uroczystego na okoliczność debiutu pod nowym adresem w necie. Dzisiejsze opowiadanie wydarzyło się około czterech lat temu, ale nadal wzrusza mnie i nadal robi mi się ciepło w okolicy serca. Ci którzy są moimi znajomymi wiedzą, że kiedyś już pisałam w „Podróże z Ciachem” na Interia, pod nickiem „Vagabunda”. Po kilku latach zrobiłam przerwę, a jak chciałam wrócić do pisania, to okazało się, że bloga już nie ma. Kilka tytułów mam zarchiwizowane i wrócę do tego co było. Może jednak uda się nakłonić adminów z Interii, może poszukają i coś uda się odzyskać…… zobaczymy, a tymczasem….. czytaj dalej

18 stycznia 2017

Palce,rękawiczki i wyobraźnia

To że Antek ma bujną wyobraźnię wiem od dawna. Czasem jak przekazuje mi jakąś wiadomość zwykle jeszcze ją „filtruję”, ale co innego jak wracamy do domu autobusem, mamy siedzące miejsca obok siebie i opowiadamy sobie o różnych sprawach. Dzisiaj ja zaczęłam. Opowiadałam co robiłam jak wróciłam do domu po odprowadzeniu go do szkoły, jak smażyłam placek po zbójnicku, jak gotowałam zupę, jak robiłam pranie. A Antek opowiedział mi historię mrożącą krew w żyłach. czytaj dalej

2 lutego 2014

Co to jest MLE ?

 

Każdy kto zna Antka wie, że jest lodożercą nr 1. Pochłania lody w każdej ilości przez okrągłe 365 dni w roku. Są to jedyne słodycze- o ile można tak określić lody- które lubi. Chwila podania mu wafelka z odrobiną loda datuje się na ok 2005 r. i trwa nieprzerwanie po dzień dzisiejszy, to znaczy całe 9 lat, i tyle czasu uczymy się mówić to magiczne słowa. Za każdym razem kiedy podaję mu kolejną porcję zimnej pyszności mówię wyraźnie LODY . Nie ma żadnej, nawet najmniejszej szansy na usłyszenie tego słowa.
– Antosiu powiedz LODY ?
– Mle
– Antek jak powiesz LODY, to dostaniesz drugą porcję
– Mle
– Antek powiedz -LO
– LO
– A teraz -DY
– DY
– Powiedz synku LO-DY
– MLEE
I nie ma bata, zostanie MLE
Nie załamuję się i wierzę, że kiedyś wreszcie powie „ Mamo, fofe Lody”.
Niniejszy wpis jest zainspirowany wpisem na blogu Julka, który gra w naszym zespole.
Sorka Martuś, przyznaje się że zgapiłam .