Szczęście

Niedawno pisałam o integracji dzieci niepełnosprawnych ze zdrowymi rówieśnikami. Nawet nie sądziłam, że tak szybko wrócę do tego tematu.
Antek ostatnio miał kontuzjowany paluch u prawej nogi i siedział prawie trzy tygodnie ze mną w domu. We środę wrócił do szkoły, a dzisiaj byliśmy na treningu. Kiedy dzieci zobaczyły Antka, nie było wylewnego powitania, ale prawie wszystkie wchodząc na salę przywitały się z nim, jak z kumplem. „Cześć Antek”, „O! Antek, cześć” , Cześć Antek” Mówiły to tak same z siebie i z uśmiechem… normalnie! Niby nic, a jednak….. zwykłe „Cześć”…. Trudno znaleźć mi odpowiednie słowa wdzięczności dla trenerki Antka, bo to głównie jej zasługa. Bo skoro ona traktuje Antka jak wszystkich, to po pewnym czasie i dzieci też traktują Antka jak kolegę. Wiadomo, że przyjaźni po grób nie będzie, ale jednak obie strony zapamiętają siebie nawzajem…. Antek serdeczność i sympatię, taką zwyczajną nie wymuszoną i naturalną, a dzieci poznając Antka z zespołem Downa, nie będą się śmiały z innych osób obarczonych tą wadą, nie będą się ich bały, może nie odwrócą głowy na ich widok… może zapamiętają, że kiedyś na ich drodze był taki Antek….
Po treningu Antek wrócił tak szczęśliwy, tak przepełniony radością, tak mnie ucałował i wyściskał…. że do tej pory boli mnie szyja. W sumie dla mnie dzisiejsze doświadczenie jest najcudowniejszą nagrodą i spełnieniem oczekiwań po tych spotkaniach…. Oczywiście, że Antek jest coraz sprawniejszy, ale widzę inny aspekt. Młody czuje się dowartościowany, czuje się tam bezpiecznie, zachowuje się swobodnie i jest sobą. Nic więcej, tylko To, albo… aż To. Szczęście….
Pani Aniu bardzo, bardzo Pani dziękuję.

4 komentarzy - do >>Szczęście

  1. Wojtek napisał(a):

    ;)))

    1. BaHa napisał(a):

      Mistrzu, to też i Twoja zasługa. Nakręciłeś kilka lat temu Antka. Trzeba było tylko poszukać odpowiednich osób. Dziękuję.

  2. Marta Całkowska napisał(a):

    Jakie to ważne! Ta zwyczajnosć w relacji Antek – pełnosprawni. I właśnie to oswojenie się z odmiennością, innością, możliwość poznania jej daje pole do wypracowania tej normalności w kontaktach. Brawa dla p. Ani, dla Antka, dla kolegów z zajęć i dla Ciebie, Basiu!

    1. BaHa napisał(a):

      Dziękuję. Polecam każdemu, kto ma podobny problem. Sztuką jest tylko znalezienie odpowiednio empatycznych osób, które chcą! Nie muszą, ale chcą, tak mi się wydaje, że to właśnie klucz do sukcesu.

Odpowiedz na „WojtekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *